Autor: Emil Osiewicz 31 maja 2017

Dlaczego spojrzenie na biznes z nowej perspektywy jest tak ważne? W jaki sposób hoshin kanri może pomóc w budowaniu strategii? Jak filozofia kaizen wspiera firmy w stawianiu czoła dużym wyzwaniom? Co jest lepsze: efektowne skoki, czy systematyczne kroczenie naprzód?

Czy warto wejść naprawdę wysoko?

14 października 2012, Felix Baumgartner austriacki spadochroniarz oraz BASE jumper, wykonał skok ze stratosfery z wysokości 38 969,4 metrów. Pobił trzy rekordy – najwyższy lot załogowy balonem, najwyższy skok spadochronowy oraz największa prędkość swobodnego lotu.

Po skoku, na pytanie dziennikarza o to co mówił, gdy go wykonywał (mikrofon nie przekazał sygnału) odparł: Powiedziałem, że wiem, że cały świat na mnie patrzy i żałuję, że nie widzi tego, co ja. Czasami musisz wejść naprawdę wysoko, aby zrozumieć, jak niewielką cząstką świata jesteś.

Możliwość spojrzenia na świat i własny biznes z granicy kosmosu, to z pewnością nieocenione doświadczenie. Jednak, czy to jedyna droga, prowadząca do podobnych refleksji. Z pewnością nie.

Po co patrzeć na biznes z nowej perspektywy?

Zastanówmy się, czy aby na pewno jej potrzebujemy. Przecież wszystko idzie dobrze, rozwijamy się, w końcu osiągnęliśmy stabilizację i dobrze zamknęliśmy rok. W takim razie po co?

Wprawdzie nie skaczę ze stratosfery, ale latam na paralotni. Gdy wiszę na kawałku materiału (zwanego przez zazdrośników szmatą) kilkaset metrów nad ziemią, widzę świat z innej perspektywy. Inne rzeczy nabierają znaczenia. Kurs franka czy cena wołowego z kością przestają być tak istotne jak noszenia, siła i kierunek wiatru oraz rodzaj chmur budujących się na kierunku lotu. Podobnie jak na ziemi, nie wszystko da się przewidzieć. Ale istotne jest przygotowanie do tego co może się wydarzyć. Widzisz też znacznie więcej. Nie zmylą Cię ani kręte drogi, ani gęsty las. Potrafisz zdecydować, czy możesz bezpiecznie lecieć dalej, czy lepiej będzie wylądować na najbliższym lądowisku.

Tak samo jest w biznesie. Owym wznoszeniem będzie wyjście poza bieżące obowiązki, wir pracy i codzienności. Hoshin kanri to metoda, która pozwoli dostrzec rzeczy, który zwykle nam umykają, lub są zbyt odległe by je zobaczyć, wychylając się tylko znad biurka. To dlatego postanowiliśmy popularyzować tę metodę planowania strategicznego dla przedsiębiorstw w Polsce, realizując otwarte warsztaty.

Kiedy musisz spojrzeć na swój biznes z nowej perspektywy?

Są dwie sytuacje, które wymuszają zatrzymanie i przemyślenie sposobu działania. Jeśli tylko chcemy z nich wyjść cało, nie możemy działać według starego planu. To kryzys i konieczność realizacji bardzo ambitnego celu. Obie sytuacje to ewidentne szanse, aby raz jeszcze przeliczyć kurs, poprawić parametry i ruszyć nową siłą naprzód.

Jednak często obserwujemy sytuacje zupełnie inną. Najczęściej, oba przypadki nas zaskakują. Działamy więc impulsywnie. Organizujemy olbrzymie projekty, budujemy dedykowane zespoły, które z werwą ruszają do działania. W efekcie wiele obszarów firmy popada w dezorganizacje, spada ich efektywność i motywacja, bo wszyscy mierzą się z nowym wyzwaniem lub są nie pewni co będzie dalej. Jednak, gdy opadnie kurz, nasze nowe założenia zderzają się z rzeczywistością firmowych nawyków, przekonań i motywacji. Zaczynają dzień po dniu rozpływać się w kulturze firmy. W końcu okazuje się, że nasz wysiłek dał mizerne efekty.

Strach przed zmianą

Dlaczego tak się dzieje? Nie tylko z powodu naszych nawyków i przekonań. Bardzo często, stoi za nimi strach. Budzą go wszelkie zmiany. Duże wyzwania i związane z nimi szeroko zakrojone projekty, które próbuje się wdrożyć nagle, radyklanie zwiększają poziom lęku. Blokują rozsądek. Zaczynamy szukać sposobów, jak uciec przed zagrożeniem. Chowamy się wtedy za kulturą firmy, procedurami, regulaminami, budujemy bunkry, silosy i przepychamy problem, gdzieś dalej.

Nasze reakcje są zupełnie inne, gdy duże wyzwanie rozkładamy na mniejsze kroki. Przestajemy wtedy uciekać. Nasz mózg staje się bardziej racjonalny i twórczy. Jest to zdecydowanie lepsza strategia, niż działanie w stylu rewolucyjnym. Dlaczego mielibyśmy poddawać się okolicznościom i jedynie gasić pożary?  Gdy ciągła zmiana i filozofia systematycznych kroków jest naszym codziennym sposobem działania, firma zaczyna działać w zupełnie nowy, lepszy sposób.

Kaizen. Nie musisz czekać na kryzys

Kaizen czyli ciągła zmiana wpisana w DNA firmy, to sposób na przeciwdziałanie kryzysom. Pozwala identyfikować małe problemy długo przed tym nim wywołają poważny kryzys. Obserwujemy to w zawodach, w których za błędy płaci się najwyższą cenę np. w obsłudze lotów kosmicznych. Tam każdy najmniejszy szczegół ma znaczenie, gdyż od niego może zależeć życie załogi (tutaj tekst o zarządzaniu podczas programu Apollo).

Filozofia kaizen zakłada, że ciągłe doskonalenie, wykonywane mniejszym wysiłkiem, przynosi długofalowo znacznie lepsze efekty, niż duże, efektowne zrywy.

Jeśli zainteresował Cię ten artykuł i chciałbyś porozmawiać o tym, jak złapać nową perspektywę w biznesie i mocno ruszyć do przodu, napisz do nas na info@kaizendo.pl

Dodaj komentarz: